Jedno podwórko. Wspólne trybuny.
Dorastali w jednym bloku i od dziecka kopali piłkę na tym samym podwórku. Później boisko zamienili na trybuny i zaczęli aktywnie uczestniczyć w ruchu kibicowskim.
Znali ten świat od środka — wiedzieli, czego sami szukają w odzieży i czego na rynku brakuje. W końcu zamiast szukać, postanowili zrobić coś po swojemu.








